Chińskie jedzenie

0
chińskie jedzenie

Tak sobie myślę, że moją przygodę z Chinami można śmiało porównać do związku nowożeńców. Niby wszystko pięknie, ładnie i przyjemnie, ale czasem, przynajmniej raz na miesiąc, zdarzają się momenty w których mam serdecznie wszystkiego powyżej uszu.

Początkowo, by jakoś przetrwać ten trudny czas, zamykałem się w mieszkaniu i odcinałem od wszystkiego co choćby trochę przypomniało o Chinach. Jednak wraz z upływem czasu, moje nastawienie uległo diametralnej przemianie. Teraz, kiedy tylko najdzie mnie chandra,  biorę tyłek w troki, wsiadam w taksówkę i czym prędzej pomykam do jednej z moich ulubionych restauracji. Moim zdaniem nic tak nie poprawia samopoczucia, jak żołądek wypchany ulubionymi chińskimi specjałami.

By zbędnie nie przeciągać tematu, zapraszam do (pierwszej z wielu) galerii moich ulubionych potraw. Smacznego!

Related Posts