Wakacje to szczyt sezonu autostopowego. Wiadomo, sporo osób ma dużo wolnego czasu, pogoda dopisuje, aż żal nie korzystać. Moje wakacje 2010 były jednak inne. Miałam już cel na następny rok – wolontariat w RPA, a jeszcze niekoniecznie miałam fundusze. Toteż czas podzieliłam między pracę, praktyki hodowlane, Woodstock, odwiedziny u chłopaka, koleżanek, weekend u siostry na Morskim Oku… jakoś nie po drodze było na stopa.